KSRG OSP Przygłów

strażacka pasja strażackie życie

Pod hitlerowską okupacją

W roku 1939, kiedy to kraj nasz obejmuje zawierucha wojenna naszą jednostkę straży sięga również niszczycielska działalność hitleryzmu. Sprzęt jaki posiada jednostka zostaje w części zarekwirowany na potrzeby armii niemieckiej. Pozostały sprzęt np. sikawka służy dalej do bezpośredniej działalności strażackiej.


Władze okupacyjne ograniczają ilość członków w poszczególnych strażach. Pismo z dnia 18 IV 1941 roku, wydane przez powiatowego inspektora pożarnictwa kpt. poż. Kazimierza Małyskę:

Rozkaz:
W strażach pożarnych: Łęczno, Krzyżanów, Parzniewice, Uszczyn, Woźniki, Proszenie, Żarnowica, Baby, Młoszów, Wiaderno, Gorzędów, Wojciechów, Barkowice, Przygłów, BogDanów, Rękoraj, Trzepnica, Mierzyn, Meszcze, Buków, Zalesice, Gomulin, Oprzężów, Biskupia Wola.
Stan liczby ustalam w następującym składzie: dowódcę straży, jego z-cę, gospodarza, d-cę plutonu, 2 sekcje po 3-ch ludzi plus 1 dowódca sekcji, po 2-ch ludzi obsługi stanowisk wodnych. Sekcja rezerwowa plus jeden dowódca sekcji:- razem 35 ludzi.
Dla miasta Piotrków- 141 ludzi
Dla Sulejowa- 95 ludzi
Dla straży w Wolborzu, Gorzkowicach, Kamieńsku, Moszczenicy, Rozprzy, Srocka, Ręczna, Szydłowa
, Niechcic i Czarnocina- po 46 ludzi.
W pozostałych strażach po 24 ludzi.


Warte przytoczenia jest również rozporządzenie o ochronie przeciwpożarowej wydane przez generała- gubernatora Hansa Franka w dniu 22 IV 1941 roku. Rozporządzenie to zawiera 15 paragrafów mówiących o kształcie straży w Generalnej Guberni. Paragraf 5 ust. 2 mówi:
” Do straży pożarnych nie mogą należeć:
1. Żydzi,
2.Ubezwłasnowolnieni,
3.karani ciężkim więzieniem,
4.osoby nie posiadające obywatelskich praw honorowych,
5.osoby, które odrzuci Starosta powiatowy”.

Członkowie straży zostają wykorzystywani pod pretekstem rzekomego pilnowania mienia przed pożarem, a faktycznie Niemcy wystawiali straże na służby nocne do pilnowania ich interesów co stanowiło znakomitą okazję do nawiązania współpracy z organizacjami ruchu oporu jak AK i BCh. Członkowie straży włączają się do walki z okupantem wstępując w szeregi partyzanckie, a niektórzy z nich giną. W obronie ojczyzny zginęli: Czesław Kiełbasa, Władysław Sydowski, Wacław Zieliński i Stanisław Prasol.


Na polecenie władz od sierpnia 1941 roku na strażnicy przygłowskiej wisiała metalowa tabliczka o wymiarach 16cm x 24cm z napisem w dwóch językach niemieckim i polskim: „Klucz do rezmizy strażackiej znajduję się ……….”

Fragment książki: A. Marecka „Ochotnicza Straż Pożarna w Przygłowie 1918 – 2018 – 100 lat w służbie społeczeństwu”